... wypełniałam plan sumiennie - codziennie coś przyjemnego. Dziś zaczynam się łamać. Tak jakoś sennie i smętnie zrobiło się za oknem. Siedzę i próbuję napisać pracę - niestety tempo trzy linijki na godzinę nie nastraja optymistycznie.
Co tu na dziś fajnego wymyślić, jeśli nawet nie wiem na co mam ochotę. Trudna sprawa.... Może coś poczytam?
yyy... moja praca inżynierska z drugiego kierunku, aż się prosi by za nią się zabrać, ale tak mi się....
OdpowiedzUsuńO tak, dobra książka i pyszna herbata to świetny pomysł!:)
OdpowiedzUsuńJa miałam czasem paskudne blokady w pisaniu, siedziałam, mając wrażenie, że w każdym zdaniu to samo, że kręcę się w kółko i nic z tego nie wynika... A kiedy skończyłam, wczoraj, przed zaśnięciem, chodził mi po głowie projekt artykułu, chodził i układał się w spójną całość, choć postanowiłam, że na razie odpuszczę artykuły, żeby skupić się na egzaminach i pracy.
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że przyjemna lektura dodała Ci natchnienia, ciepło pozdrawiam,
niechcemiś chyba się u Ciebie zadomowił... ;)
OdpowiedzUsuń