niedziela, 13 czerwca 2010

Luksus. Leżę sobie z laptopem na łóżku, przyjemna muzyczka brzęczy, mąż zrobił mi kawę. Jednym słowem sesja w toku.

Przyjęłam system jeden wykład - krótka przerwa. Jest to niestety bardziej czasochłonne, ale mniej wkurzające. W chwilach wolnych szukam nowych informacji o Naszym Nowym Mieście, chciałabym już jakoś poczuć jego klimat. Czy może być lepsze niż Kraków? Nie wiem. Nie wszyscy lubią gród Kraka, ale ja się tu dobrze czuję (modulo upały). Lubię ten klimat, kiedy tylko mam ochotę mogę zrobić coś fajnego - czy to jest muzeum, kino, spotkanie w klimatycznej kawiarni, czy większą grupą w klubie, spacer wśród zieleni, czy szaleństwa z aparatem fotograficznym.

2 komentarze:

  1. Kraków dziewczynko to nie tylko miasto, ale sposób na życie i podejście do niego :) tak według mnie...

    OdpowiedzUsuń
  2. A Nowe Miasto przecież też ma swój urok, pomyśl jak będzie super odkrywać wszystkie te nowe miejsca, zakamarki, znajdować swoje własne ścieżki?

    OdpowiedzUsuń