niedziela, 16 sierpnia 2009

O niczym...

...będzie to notka. Już postanowione. Tyle ostatnio się działo, ale nie chce mi się o tym pisać.

Siedzę sobie opatulona w kocyk, przyjemnie mi, cieplutko. I nie chcę męczyć głowy wspomnieniami, nawet tymi niedawnymi, bo ona i tak za bardzo wymęczona martwieniem się o przyszłość. Choć przyznaję, że to martwienie się ma lżejszy kaliber niż zwykle. Mam dobre przeczucia. Zalęknione dobre przeczucia, ale zdradzę Wam tajemnicę, że właśnie takie mi się sprawdzają.


1 komentarz: