piątek, 29 kwietnia 2011

Internet mnie przeraża

Ostatnio już się trochę zamulam tą całą robotą i robię sobie częstsze przerwy, żeby przetrwać.
Zaglądam na onet - na stronie głównej doliczyłam się czterech tematów o seksie w 'Polecamy' i 'Waszym zdaniem'. W ramach odmóżdżania weszłam na stronki z różnymi śmiesznymi stronami - z gatunku takich, na które wchodzi również dużo dzieciaków. Zawartość trochę przygniata wulgarnością. Przekleństwa, golizna, masturbacja, sex to najlepsze tamty do śmiechu? Ja podziękuję?
Najgorsze jest to, że te strony są odwiedzane nie tylko przez nastolatków, ale i młodsze dzieci. Tak sobie pomyślałam, że nie mam zielonego pojęcia jak uchronić swoje hipotetyczne dziecko przed takimi treściami. Chyba byłoby trzeba wszystko zablokować.

5 komentarzy:

  1. Gdybyś zablokowała, pewnie prędzej czy później by odblokowało, niestety. Dzieci to coraz zdolniejsze bestie.
    Och, Onet chce za wszelką cenę przyciągnąć "czytelnika", a który temat jest bardziej chodliwy niż seks? A właściwie niż płytkie gadki o seksie.

    OdpowiedzUsuń
  2. no fakt - to jest problem. choć nie wyobrażam sobie, że można by było blokowaniem odciąć dostęp dziecka do tego typu treści. jak nie w domu, to u kolegi... w końcu się z tego typu treściami zapozna.

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj Zielona
    Nie wiem, czy mogłabym teraz zablokować coś moim bratankom. Starzy w pewnych kwestiach technicznie jest dużo lepszy ode mnie
    Mam nadzieje zawitała do Ciebie wiosna. Nie tylko ta na zewnątrz ...
    Pozdrawiam słonecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie uchronisz. Musisz przygotować je, rozmawiać i uprzedzać odkrycia. Niestety.

    OdpowiedzUsuń
  5. Młody całkiem sprawnie korzysta z Internetu.
    Ostatnio grał w jakąś grę i potrzebne były kody, sam sobie wyszukał w googlach, a mnie szczęka opadła do ziemi - że wiedział, gdzie szukać, że wiedział czego i jak, a w końcu - że znalazł!
    Myślę, że zablokowanie niewiele daje, raczej trzeba przygotowywać, tłumaczyć, ostrzegać przed niebezpieczeństwami (do Młodego bardzo przemawiają przykłady - historie, które przydarzyły się innym dzieciom, więc często tworzę takie historyjki na potrzeby konkretnych sytuacji).
    Pozdrowienia pogodne

    OdpowiedzUsuń