Ale tak sobie kombinuję, że to może być prawda. W trzech wymiarach nie pomieściłyby się przecież te wszystkie moje myśli, odczucia, lęki i radości. W zasadzie nie wiem jak w trzech wymiarach mieści się bałagan w naszym mieszkaniu. Czy nie byłoby to piękne, gdybyśmy kurz z podłogi mogli wrzucić nie pod dywan, ale w czwarty wymiar. taki czwarty wymiar musi być pojemny.
PS. Jakby kto pytał nie mamy dywanu (ale mamy już wizę).
a dalabym sobie obicac reke ze byl tu moj komentarz :)
OdpowiedzUsuńhahhahahhaaa ten czwarty wymiar musi być cholernie zakurzony ;)))))))
OdpowiedzUsuń