... zawodzę. Tyle mam ostatnio pracy, a sama nie jestem w stanie wypełnić swoich planów. Nie mam jakichś wygórowanych oczekiwań wobec siebie... Nawet nie udało mi się wstać dziś o siódmej. Zwlekłam się z łózka dopiero o dziewiątej (jakoś ostatnio nie mogę się wyspać) - wprawdzie nikomu nie przeszkadza, jeśli przyjdę trochę później na uczelnię, ale dzień robi się w ten sposób tak krótki, że po prostu nie da się z wszystkim uporać.
Muszę jakoś wziąć się w garść. Hmm, takie to ironiczne - irytował mnie leniwy kolega z pracy, a teraz sama zostaję ciągle z czymś w tyle.
Na szczęście wiosna już blisko, a wtedy wszystkie miśki budzą się z zimowego snu :))) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńOdzywa się zmęczenie. Oj, to najgorszy okres dla studentów. A wczoraj ponoć, matematycy obliczyli, był najgorszy dzień w roku. Zatem jesteś usprawiedliwiona. Miałaś prawo się tak czuć.
OdpowiedzUsuńWitaj.
OdpowiedzUsuńCo jest tego powodem? może przesilenie zimowe? warto wzbogacić dietę w witaminy naturalne, wychodzić na spacery, uśmiechać się częściej :)
Miłego dnia życzę
A bo to tak jest, że irytują nas w ludziach te gorsze cechy, które sami posiadamy. Na kimś się przecież za nie trzeba wyżyć, a nie na sobie, nie? ;)
OdpowiedzUsuńhm... może się sklonuj?
OdpowiedzUsuńzeżarło mi piękny i długi (i na pewno mądry;-)) komentarz do wasz wszystkich... ponieważ już tego nie odtworzę, musicie sobie wyobrazić co chciałam napisać;-)
OdpowiedzUsuńpróbuję skupić się na tej ostatniej cesze komentarza... :DDD
OdpowiedzUsuńno jeśli to dla Ciebie za trudne, to możesz ją pominąc;p
OdpowiedzUsuńno coś TY???? taki rarytasek pominąć? wizualizuję nadal...
OdpowiedzUsuń