poniedziałek, 6 czerwca 2011

Słodko-gorzko

Poniedziałki są dla mnie takim zderzeniem... zderzeniem człowieka wypoczętego i nawet chętnego do pracy z brutalnymi faktami, że trzeba zrobić milion głupich rzeczy, zanim dobierze się do sedna. Na szczęście wspomnienia weekendu są jeszcze wyraźne, a i ochota do pracy jeszcze się nie wypaliła. Poniedziałki są takie słodko-gorzkie.

Dziś nawet bardziej niż zwykle. Z jednej strony wszystko idzie do przodu (prawie załatwiłam sobie korepetycje, prawie mam obmyślony jeden szczegół algorytmu), zaczynam na prawdę czuć, że mam tutaj przyjaciół, a z drugiej zwalają się złe wiadomości różnego kalibru. Mama ma doła, brat się wyprowadza, a nawet mi o tym nie wspomniał.

Słodko-gorzki poniedziałek potrafię przełknąc, przecież to typowy smak życia. I muszę przyznać, że ostatnio jest jednak bardziej na słodko.

8 komentarzy:

  1. Pomyśl, że za to do piątku tylko jeszcze trzy dni (liczę wg czasu lokalnego, czyli u nas już wtorek :)) A w piątek wszystko będzie już tylko piękne... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. I dobrze, że na słodko, chociaż dzięki goryczy możesz pocuć w pełni słodycz.

    OdpowiedzUsuń
  3. Poniedziałek to taki dzień, który powinien być spowolniony po weekendzie :) ale zazwyczaj taki jest... ja nabieram prawdziwego rozpędu we wtorek. Od zawsze. W piątek nawet nie mam ochoty hamować, ale udaje mi się to w niedzielę przed obiadem.
    Dobrze dziewczynko, że bardziej słodki ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Poniedziałek mam taki, o jakim pisze powyżej Agnieszka, czyli spowolniony. Na późno, jedną godzinę, ale... No właśnie, on mnie raczej hamuje niż przygotowuje do wtorku, środy i tak dalej.

    OdpowiedzUsuń
  5. a ja ze względu na przedziwne dni w pracy już jakoś nie odczuwam poniedziałków .. zdarza się nawet, ze do nich tęsknię. Są wtedy zdecydowanie na słodko :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam zawsze takie samo odczucie, ale teraz jestem już po maturze i przede mną 4 miesiące wakacji.. a więc i poniedziałek nie jest już taki straszny!:)
    Gorąco pozdrawiam;):*

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam nadzieję, że reszta tygodnia była bardziej słodka, niż gorzka. Pozdrawiam weekendowo,

    OdpowiedzUsuń
  8. jestem tu, na nowo :)
    http://brulion-nuty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń