Muszę stwierdzić, że tydzień należał do udanych. Nie dość, że ze wszystkim dałam radę (module lekkie poślizgi, upierdliwi studenci i takie tam) to jeszcze znalazłam czas, żeby spotkać się z przyjaciółką, rekreacyjnie zagrać w brydża z kolegami.
Dziś muszę się zatroszczyć o to, by przyszły tydzień też był pozytywny.
Ale nie o tym miało być. Poczułam w tym tygodniu, że wraca stara dobra Zielona, a dokładniej, że wraca mi ciekawość. Człowiek musi być ciekawym, żeby żyć.
Ciekawym co go spotka, ciekawym jak to działa, itp.. I musi cieszyć się z odkrywania. Musi, bo w przeciwnym przypadku po co właściwie wychodzić z łóżka?
obecnie jestem na etapie, że nie wiem po co wychodzić z łóżka. Jeśli zaraz nie przyjdzie wiosna, to chyba padnę na pysk :/ fajnie, ze tydzień miałaś udany :* a łikend niech będzie cudowny :*
OdpowiedzUsuńLudzka ciekawosc sprawia, ze zycie jest bardziej interesujace, chce sie czuc wszystkie smaki i zapachy, chce sie widziec, slyszec :-))
OdpowiedzUsuńSzkoda, że wielu ludzi z wiekiem traci tę naturalną ciekawość świata.
OdpowiedzUsuńWeekendowe pozdrowienia
"Bo upadamy wtedy, gdy nasze życie przestaje być codziennym zdumieniem", jak to śpiewa Myslovitz :)
OdpowiedzUsuńoj, kochana, to wracaj, bo ja bardzo milo wspominam ta owieczke z latwcem, taka ciekawska i wszedobylska;)
OdpowiedzUsuńzdecydowanie umiejetnosc dziwienia sie i cieszenia mysla o nadchodzacym dniu jest wyznacznikiem (jednym z wielu) szczescia ;) na zycie trzeba patrzec jak na zarowke w wieku 4 lat, z fascynacja :D
OdpowiedzUsuńno to sie ciesze,ze wszysto wrsca do normalnosci:)
OdpowiedzUsuńkurcze ja to sie ciesze,ze nie mam az tak napieteo grafiku,zeby zapisywac w notesie co o ktorej godzinie..nie wyobrazam sobienawet takie zycia..podziwiam wiec;)
buziak
Czyli wszystko zaczyna się układać;))
OdpowiedzUsuńa ja się cieszę, żę w końcu skończył się ten ciężki tydzień, teoretycznie u ,nie też powinno być lepiej, ale na żadne spotkanie z przyjaciółką nie ma szans.. czasem się boję, że niedługo nie będziemy nazywać się przyjaciółkami, tak rzadko się widujemy.. ach;*